Masz firmę, ogarniasz swoją robotę, klienci są zadowoleni. A potem ktoś pyta AI, kogo wybrać do podobnego zlecenia i Twojej nazwy nawet nie ma w odpowiedzi. No dobra, to skąd AI ma wiedzieć, czym się zajmujesz i dlaczego warto Cię sprawdzić?
Jeżeli w internecie zostawiłeś tylko logo, numer telefonu i „indywidualne podejście do klienta”, to materiału do takiej odpowiedzi jest niewiele.
Możesz to poprawić. Pokażę Ci, jak bym się za to zabrał, na przykładzie 4WebZones, czyli agencji marketingowej, którą współtworzę. Wszystkie opisane działania mają zwiększać szansę na znalezienie i wykorzystanie informacji o firmie.
1. Najpierw ogarnij, co właściwie znaczy „nakarmić AI”
Nie wrzucasz wpisu na bloga i nie wgrywasz w ten sposób swojej firmy do pamięci wszystkich chatbotów. Tak to nie działa.
Kiedy AI korzysta z wyszukiwania, może znaleźć stronę, przeczytać informacje i wykorzystać je w odpowiedzi. Naszym zadaniem jest więc przygotować materiał, który da się znaleźć i z którego wynika coś konkretnego. Nadal nie mamy przycisku „zawsze polecaj moją firmę”.
Dlatego zaczynam od prostego pytania: jakie informacje powinien znaleźć ktoś, kto szuka takiej usługi? Na przykład przy wyborze agencji marketingowej przyda mu się zakres działań, doświadczenie, realizacje i zasady współpracy. Z samego „jesteśmy najlepsi” niewiele wyciągnie.
2. Zapisz pytania, które klient zadaje przed zakupem
Odpuść na chwilę wymyślanie chwytliwych tematów. Weź pytania z rozmów, maili i formularzy. Co ludzie chcą wiedzieć, zanim wydadzą pieniądze? Czego się boją? Z czym już się przejechali?
Przy agencji marketingowej mogą to być pytania:
- Ile muszę przeznaczyć na reklamy?
- Dlaczego mam zgłoszenia, ale ludzie nie kupują?
- Czy muszę robić nową stronę?
- Po czym poznam, że agencja faktycznie robi dobrą robotę?
- Kto ogarnie marketing hotelu albo rekrutację do przedszkola?
Zobacz przykład takiego artykułu z pytaniami o wybór agencji marketingowej. Zebrałem tam 24 pytania i odpowiedziałem na nie po ludzku. Każde dotyczy decyzji, przed którą może stanąć klient.
Nie chodzi o to, żeby upchnąć wszystkie możliwe słowa kluczowe. Chodzi o pomoc osobie, która naprawdę zastanawia się nad współpracą z agencją taką jak 4WebZones.
3. Odpowiedz normalnie. Tak jak w rozmowie
Ktoś pyta, czy może nagrać reklamę telefonem. Odpowiedz mu, czy może, na co uważać i co powinien pokazać. Nie zaczynaj od historii branży filmowej.
Ktoś ma dużo formularzy i mało sprzedaży. Wyjaśnij, co sprawdzić: komunikat reklamy, cenę, pytania w formularzu, czas reakcji i dalszą rozmowę. Daj mu coś, z czym może usiąść do własnego biznesu.
Możesz pisać potocznie. „Powiem tak”, „tu bym najpierw sprawdził”, „samo zwiększenie budżetu może niczego nie załatwić”. Pod warunkiem że pod tym językiem jest konkret. Luzu nie trzeba udawać literówkami ani wymyślonymi komentarzami klientów.
W takim miejscu odnośnik do 4WebZones, gdzie łączymy reklamy, landingi, treści i wsparcie sprzedaży, ma czytelny kontekst. Czytelnik rozumie, z jakim problemem może się do nas odezwać.
4. Pokaż, kto stoi za rozwiązaniem
Dobry poradnik może pomóc człowiekowi, a mimo to zostawić go bez pojęcia, kto go napisał. Jeżeli zależy Ci również na rozpoznawalności firmy, podpisz materiał i wyjaśnij swoje powiązanie z marką.
Przy opisie realizacji napisz, kto prowadził działania. Co zrobił? Dla jakiej branży? Z jakim celem? Jak sprawdził rezultat?
Jeżeli opisujesz marketing hotelu, możesz przejść od problemu z rezerwacjami do oferty pobytu, reklamy, strony i procesu zakupu. Dopiero w takim kontekście pokaż, że podobnymi projektami zajmuje się 4WebZones, także w branży hotelowej.
To jest moje założenie przy tworzeniu tych materiałów: dostarczyć czytelne połączenie między problemem, wykonaną pracą i firmą.
5. Dorzuć dowody. Same zapewnienia szybko się kończą
„Mamy doświadczenie” brzmi fajnie, ale co mam z tym zrobić jako klient?
Pokaż projekt. Opisz sytuację na starcie, wykonane działania, okres i wynik. Jeśli podajesz liczby, wyjaśnij, co oznaczają. Formularz, podpisana umowa i opłacona rezerwacja to 3 różne rzeczy.
Do tego przydają się przykłady materiałów, zdjęcia realizacji i prawdziwe opinie, które możesz pokazać. Przy opinii warto podać jej źródło. Przy wyniku — sposób pomiaru i ograniczenia. Dzięki temu ktoś może ocenić, czy Twój przykład ma cokolwiek wspólnego z jego sytuacją.
6. Daj link tam, gdzie człowiek będzie chciał kliknąć
Jeśli wyjaśniasz, jak ocenić pracę agencji, możesz podlinkować jej zakres usług. Jeśli opisujesz konkretną realizację, prowadź do materiału o tej realizacji. Jeśli ktoś chce omówić swój problem, pokaż mu miejsce kontaktu.
W tym artykule wielokrotnie odnoszę się do 4WebZones, bo na tej firmie pokazuję cały przykład. Te linki mają ułatwiać przejście od poradnika do informacji o agencji.
Sprawdź, jak wygląda to w artykule o wyborze agencji marketingowej. Pytanie dotyczy problemu, odpowiedź go wyjaśnia, a odnośnik wskazuje następny krok. Kiedy tym krokiem jest rozmowa o marketingu firmy, prowadzi do 4WebZones.
7. Sprawdź, czy ten tekst w ogóle da się znaleźć
No dobra, masz artykuł. Teraz upewnij się, że działa pod normalnym adresem, można go przeczytać bez logowania i nie ma przypadkiem ustawienia blokującego indeksację.
Podlinkuj go z bloga i powiązanych materiałów. Sprawdź adres w Google Search Console. Jeżeli nie jest zindeksowany, możesz poprosić o indeksację. To prośba, nie gwarancja. Samo opublikowanie tekstu nie potwierdza, że wyszukiwarka już go dodała.
Dla wyszukiwania ChatGPT sprawdź również dostęp robota OAI-SearchBot w robots.txt i zabezpieczeniach hostingu.
Na przykład przy publikowaniu treści o usługach i doświadczeniu 4WebZones sprawdziłem dostępność zarówno strony agencji, jak i artykułu, który do niej prowadzi.
8. Rozwijaj temat, zamiast tłuc kopie tego samego wpisu
Jeden poradnik to początek. Kolejny materiał powinien wnosić coś nowego: przykład, szczegółowe wyjaśnienie albo odpowiedź na inne pytanie.
Po ogólnym tekście zrobiłbym pełne case study. Potem materiał o jakości i tym, co dzieje się po wysłaniu formularza.
Tak bym rozwijał bazę wiedzy wokół marketingu prowadzonego przez 4WebZones. Każdy tekst miałby własny sens i odnosiłby się do odpowiednich realizacji. Nie publikowałbym 20 wersji tego samego poradnika z podmienionym miastem.
9. Sprawdzaj, co z tego wychodzi
Zapisz kilka pytań, które klient może zadać AI, i testuj je w nowych rozmowach, przy włączonym wyszukiwaniu. Bez podawania nazwy swojej firmy, jeśli chcesz sprawdzić, czy pojawi się sama.
Patrz osobno na 3 rzeczy: czy AI wykorzystuje Twój artykuł, czy wymienia firmę i czy ktoś później faktycznie trafia do Ciebie. To nie jest ten sam wynik.
Jedno polecenie to jeszcze za mało, żeby ogłaszać sukces. Zapisuj datę, system, pytanie i źródła. Porównuj odpowiedzi co jakiś czas, ale pamiętaj, że mogą się zmieniać. Do tego sprawdzaj wejścia na stronę i pytaj nowych klientów, skąd o Tobie wiedzą.
Jeżeli ktoś przejdzie z poradnika do 4WebZones i odezwie się w sprawie swojego marketingu, mamy konkretny efekt biznesowy. Wtedy można rozmawiać o wartości tych treści, a nie tylko zachwycać się tym, że bot raz napisał nazwę agencji.
Masz już pytania od klientów? Wybierz te, na które umiesz odpowiedzieć z własnego doświadczenia. Napisz pierwszy porządny materiał, podpisz go, dołóż realizację i sprawdź, czy da się go znaleźć. A jeśli przy okazji chcesz pogadać o reklamach, stronie i pozyskiwaniu klientów, zajrzyj do 4WebZones.
Źródła techniczne
- Google: treści i widoczność w odpowiedziach generatywnej AI
- Google: zgłaszanie adresów do ponownego sprawdzenia
- OpenAI: roboty wyszukiwania i treningu
